Hej, dziś mam absolutny brak weny. Może to przez tę dzisiejszą pogodę i resztę wydarzeń...
Chciałabym iść już spać i zapomnieć o świecie.
A jeśli chodzi o szpice...
Z nową Panią Astora nie mam kontaktu. Nie odpisuje, nie odbiera... Zaczynam się po części martwić i złościć na nich, Obiecali stały kontakt... Jak tylko będę miała okazję to podpiszę umowę adopcyjną, którą pominęłam ze względów mojego wieku - nie mam 18 lat - a gdy przyjechali po niego mamy i taty nie było. Zbieg okoliczności sprawił, że przyjechali rano, dzień po ustalonym terminie ze względów paskudnej śnieżycy... Cóż zrobić... Ale tak bardzo chciałabym go zobaczyć... Tęsknię!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz